Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gayle Forman. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gayle Forman. Pokaż wszystkie posty

TEN JEDEN ROK

Uwielbiam, po prostu uwielbiam TEN JEDEN DZIEŃ, i to się już nigdy nie zmieni. Opowiedziana w tej książce historia totalnie skradła mi serce i wciąż jeszcze przeżywam to tak, jakbym ją dopiero przeczytała (choć od tej chwili minie niedługo rok), a Allison i Willem stali się jedną z moich absolutnie ukochanych książkowych par. Powieść jest pierwszym tomem serii, ale kończącym się całkiem solidnie, i właściwie trudno jej cokolwiek pod tym względem zarzucić; jednak nie da się ukryć, że końcówka, choć wyjątkowo urokliwa, w pewien przewrotny sposób budzi ogromny niedosyt. Dlatego z taką niecierpliwością wyczekiwałam okazji, by dorwać w swe ręce tom drugi i przeżyć tę historię jeszcze raz, dowiedzieć się czegoś więcej o przyczynach, które tak gwałtownie rozdzieliły Allison z jej przygodnie poznanym kochankiem. Ten szczęśliwy moment w końcu nadszedł, książka trafiła w moje ręce i przeczytałam ją w ekspresowym tempie. Tak jak przypuszczałam, wrażeń było bez liku!

"... wszechświat działa według tego samego prawa powszechnej równowagi, co rynki. Zawsze, kiedy czymś nas obdarza, każe za to w jakiś sposób zapłacić."

Podczas gdy w pierwszej części to Allison była narratorką, TEN JEDEN ROK to historia opowiedziana dla odmiany przez Willema. Akcja powieści rozpoczyna się w dramatycznym momencie, w którym oboje po namiętnej nocy, pechowym zrządzeniem losu tracą się z oczu. Willem nie ma pojęcia, że kiedy rankiem wyjdzie na zakupy, trafi do szpitala z podejrzeniem wstrząsu mózgu, a gdy po pewnym czasie w końcu przypomni sobie, kogo i gdzie zostawił, będzie już za późno. Dziewczyna znika. Być może jakoś by ją odnalazł, gdyby nie fakt, że... nie zna nawet jej prawdziwego imienia. W wygłupach nazwał ją Lulu i tak już zostało. Jak więc odnaleźć kogoś, o kim się prawie nic nie wie i kto na dodatek mieszka za oceanem?

"Nic tak dobrze nie pozwala zapomnieć o problemach jak dziewczyny. Dopóki jedna z nich sama nie stała się problemem, o którym musiałem zapomnieć."

Krótka, ale intensywna znajomość z Lulu kładzie się cieniem na dalszych poczynaniach naszego biednego Willema. Chłopak nie może sobie znaleźć miejsca, wciąż wracając myślami do dnia w Paryżu, spędzonego z ciemnowłosą Amerykanką. Zdesperowany, jedzie nawet za ocean, ale jego poszukiwania spełzają na niczym. Urok osobisty Willema wciąż działa, więc po drodze zdarzają się jakieś inne dziewczyny, lecz on sam czuje, że to z Lulu połączyło go coś szczególnego, jakby była mu przeznaczona.

W tej części wyjaśnia się, co było dla Willema taką bolączką w życiu, że czmychnął z rodzimej Holandii, rzucając wszystko łącznie ze studiami, by kilka kolejnych lat tułać się bez celu po Europie - byle tylko nie wrócić do domu. Poznajemy historię jego rodziny i przyczyny, dla których trzymał się tak długo z daleka od związanych z nią spraw. Muszę przyznać, że okazały się one wyjątkowo przykre i zaczęłam lepiej rozumieć jego chęć ucieczki i odcięcia się od przeszłości, potrzebę rzucenia się w wir życia bez rozpatrywania tego, co było. Autorka jak zwykle stanęła na wysokości zadania, tworząc z Willema w pełni wiarygodną postać zagubionego chłopaka, który uciekł w rozgoryczeniu i gniewie, ale z czasem, pod wpływem nieprzemijającego uczucia do Lulu, a także nowo poznanych ludzi, zaczyna powoli odbudowywać swoje relacje ze światem. Podobał mi się szczególnie motyw odkrywania na nowo jego trudnej więzi z matką oraz to, z jaką determinacją  dążył do odnalezienia Lulu; jak z pozornego lekkoducha wyłonił się z niego ktoś gotów stawić czoła problemom, zamiast przed nimi uciekać lub udawać, że ich nie ma. Czy muszę dodawać, jak bardzo trzymałam kciuki za to, by w końcu odnalazł równowagę i spokój, pozwolił sobie znów kochać i być kochanym?

"Czasem przeznaczenie albo życie, albo jakkolwiek zechcesz to nazwać, zostawia drzwi uchylone i możemy przez nie przejść. Ale czasem je rygluje i wtedy trzeba znaleźć klucz albo wytrych, albo wywalić całą cholerną framugę kopniakiem."


O ile w pierwszym tomie spora część akcji toczyła się w Paryżu, o tyle w drugim jest znacznie więcej wałęsania się po świecie. Oczywiście znów, tak jak i poprzednio, pojawia się motyw teatru i aktorstwa, i odgrywa bardzo ważną rolę, bo Willem to urodzony aktor. Co ciekawe, w pewnym momencie gra nawet... w Bollywood  - wiem, co pomyślicie, ale to nie żart, choć potraktowany przez autorkę z wyraźnym przymrużeniem oka, a i sam Willem zdaje się mieć do tego spory dystans. Co nie zmienia faktu, że sam motyw Indii, choć może nie jakiś wybitnie ważny, motyw tamtejszej mentalności oraz tamtejszego przemysłu filmowego został przedstawiony naprawdę ciekawie!

Książka utrzymała wysoki poziom jedynki, perfekcyjnie zazębia się z nią w odpowiednich momentach i świetnie ją dopełnia. Cenię sobie w powieściach Gayle Forman ich subtelność przy jednoczesnym zachowaniu realizmu i brak przesady w słodzeniu. Wszystko to tutaj znalazłam. Na dodatek ta historia nie mogłaby skończyć się lepiej, wyszło idealnie. A jednak ten niedosyt, który tak mnie dręczył po pierwszym tomie, po przeczytaniu drugiego zelżał właściwie tylko odrobinę. Być może byłoby inaczej, gdybym nie wiedziała, że istnieje jeszcze trzecia część, taka wisienka na torcie - bardzo krótka, bo liczący sobie ok. 40 stron książeczka pt. JUST ONE NIGHT, jak dotąd w ogóle u nas nie wydana, a ponoć cudnie zwieńcza całość. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że dane mi będzie kiedyś ją przeczytać i że poczuję się już naprawdę w pełni usatysfakcjonowana, poznając piękną i niezapomnianą historię Allison i Willema aż do końca.

"Nie jestem pewien, czy da się równocześnie kochać kogoś i zapewnić mu bezpieczeństwo. Kochać kogoś to już z gruntu ryzykowny akt, lecz zarazem bezpieczeństwo można znaleźć tylko w miłości."


T E N   J E D E N   R O K
(JUST ONE YEAR)
CYKL: JUST ONE DAY # 2
GAYLE FORMAN
PRZEKŁAD: HANNA PASIERSKA
NASZA KSIĘGARNIA
2015

ZAWSZE STANĘ PRZY TOBIE


Brit jest typową zbuntowaną nastolatką i bardzo barwną osóbką - fanką piercingu i kolorowych włosów. Jak na dziewczynę z Portland przystało, nieobcy jest jej też świat muzyki - gra na gitarze w zespole punkpopowym, podkochując się potajemnie w koledze z grupy - Jedzie. Niestety zdaniem swego ojca, który rozwiódł się z jej chorą psychicznie matką i założył nową rodzinę, Brit wiedzie podejrzanie chaotyczne życie, więc pewnego dnia podstępem zawozi ją do umieszczonego na odludziu poprawczaka. W niemal odciętym od świata miejscu szumnie zwanym Red Rock Academy Brit przechodzi ciężką szkołę życia, tęskniąc za domem i chłopakiem, w którym jest zakochana. Wkrótce jednak poznaje dziewczyny, z którymi połączy ją w niedoli siostrzana więź.

"...posiadanie kogoś, kto stoi po twojej stronie, wcale nie jest takie oczywiste. To coś szczególnego - i może nam zostać odebrane."

ZAWSZE STANĘ PRZY TOBIE to jedna z pierwszych powieści (w tym chyba pierwsza młodzieżówka) Gayle Forman. Forman jest zdecydowanie jedną z moich ulubionych autorek YA, do której po przeczytaniu kilku jej dzieł, mam ogromne zaufanie, więc sięgając po tę książkę miałam już jako takie rozeznanie, czego mogę się po niej spodziewać. Akcja powieści niemal w całości toczy się w ośrodku poprawczym i siłą rzeczy, obierając taką a nie inną tematykę, autorka narzuciła sobie pewne ograniczenia. Fabuła nie obfituje w jakieś spektakularne wydarzenia, to co ją napędza, to przyjaźń grupki dziewczyn, które różniąc się pod wieloma względami, nie tylko wyglądem, ale także pochodzeniem czy nawet orientacją seksualną, poznają się bliżej, obdarzają zaufaniem i odnajdują w sobie wzajemne wsparcie. Ośrodek, w którym tkwią, przypomina raczej zakład karny, niż typowy poprawczak. Podłe jedzenie, podłe traktowanie, upokorzenia w ramach terapii, dziwne wypadki; ktoś w końcu musi się rozprawić z tym draństwem i jak się zapewne domyślacie, tym kimś będzie Brit i jej sisters in-sanity. Razem opracowują plan, by zniszczyć to haniebne miejsce i wydostać się na wolność.


ZAWSZE STANĘ PRZY TOBIE nie dorównuje takim późniejszym powieściom autorki, jak ZOSTAŃ, JEŚLI KOCHASZ czy TEN JEDEN DZIEŃ - co jest chyba zasługą zamknięcia fabuły w więzieniu na pustkowiu i odcięcia bohaterki od normalnego życia. Książka pozbawiona została w ten sposób np. zawsze bardzo ciekawego motywu życia w rodzinie, o którym są tu tylko wzmianki, mające nam nakreślić przyczyny problemów Britt. To element, który w powieściach o nastolatkach ze względu na swą złożoność zawsze odgrywa dla mnie rolę równie ważną, jak wątek romantyczny - jeśli nie ważniejszą, dlatego trochę mi tutaj tego zabrakło. Romansu też właściwie próżno by tu szukać, choć trafia się bardzo ładny epizod z randką pod gwiazdami, a Britt nigdy nie przestaje snuć rozmyślań o Jedzie, którego postać wciąż majaczy gdzieś w tle. Teoretycznie więc, zważywszy na te luki, chyba powinnam być tą książką zawiedziona. Jednak niespodzianka -  bo nie tylko mnie nie zawiodła czy rozczarowała, ale nawet na swój sposób zauroczyła. Historia Britt i jej przyjaciółek, wypowiadających wojnę otaczającemu ich złu i niesprawiedliwym stereotypom, ma w sobie przyjemną, młodzieńczą zadziorność i lekkość, a perypetie i problemy dziewczyn nie wydają się odrealnione czy wyssane z palca. Autorce udało się w ciekawy sposób poruszyć klasyczne tematy młodzieżówek, takie jak konflikt pokoleń, brak zrozumienia czy problemy z akceptacją, i nakreślić historię o sile przyjaźni, polegającej nie tylko na wspólnej zabawie, ale zdolnej też do poświęceń. Fajne, niebanalne postacie, żywe dialogi, zachowanie zdrowej równowagi między żartem a powagą - wszystko to sprawiło, że dociągnęłam do końca bez grama poczucia, że zmarnowałam czas.

"Nie ma żadnego przeznaczenia. Ty decydujesz. Ty wybierasz swój los."

Początkująca Gayle Forman okazała się naprawdę całkiem niezła, jeśli więc macie ochotę na inteligentną młodzieżówkę z bohaterami, z którymi aż chciałoby się samemu zaprzyjaźnić, to ta trochę przegadana (ale całkiem mądrze), sympatyczna i urocza książka powinna okazać się trafioną lekturą.


Z A W S Z E   S T A N Ę   P R Z Y   T O B I E
(SISTERS IN SANITY)
GAYLE FROMAN
PRZEKŁAD: NATALIA SZCZYREK
NASZA KSIĘGARNIA
2016