Pokazywanie postów oznaczonych etykietą I wojna światowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą I wojna światowa. Pokaż wszystkie posty

SPÓŹNIONE WYZNANIA


Z Johnem Boyne miałam, jak dotąd, dwie bardzo różne przygody. Raz sprawił, że wstrząsnął mną i płakałam jak dziecko (przy CHŁOPCU W PASIASTEJ PIŻAMIE); drugi raz zirytował mnie jak nie wiem i rozczarował ignorancją i sporą dozą fuszerki (przy W CIENIU PAŁACU ZIMOWEGO).

SPÓŹNIONE WYZNANIA, jako że zawierały w sobie to, co mnie szczególnie przyciąga do lektury (Anglia, okoliczności I wojny, wątek, jak by nie patrzeć, lgbt) niemalże już śniły mi się po nocach. Długo były nieuchwytne, a fakt, że nakład się dawno wyprzedał, sprawił, że ceny egzemplarzy pojawiających się tu i tam, windowały w górę. W końcu jednak zdołałam dorwać tę książkę, i była to wręcz euforia. Nie muszę chyba dodawać, że z miejsca ją przeczytałam. I w końcu mogę stwierdzić, że Boyne nie tylko zrehabilitował się w moich oczach po pożal się Boże W CIENIU PAŁACU..., ale także wspiął na swoiste wyżyny. Można pisać prosto, poruszająco i pięknie. I ten autor znów mi udowodnił, że to potrafi, więc z przyjemnością oddaję mu kredyt mojego zaufania.